Oceania. Patchworkowa kosmetyczka po kreoburzy.

 Od uszycia tej kosmetyczki minęło sporo czasu. Jest skutkiem ubocznym innego projektu sprzed... ponad 2 lat!

 

Jest wynikiem kreoburzy, która towarzyszyła mi podczas szycia prezentu dla Kogoś ważnego. Pisałam o tym tu - Długo i szczęśliwie. Kosmetyczka z życzeniami. 

Wraz z koncepcją główną ewoluowała poboczna, która wręcz prosiła się, aby ją dobrze wykorzystać.

Ten mały zestaw połączyłam z ekoskórą. Chłodna, ciemna szarość doskonale podkreśliła paletę zieleni, turkusów, błękitów i granatów. Dodałam ozdobne ściegi w kolorach tkanin, które mówiąc nieskromnie pięknie dopełniły całości. Jako uzupełnienie oczywiście suwak "pod kolor". A wodoodporna podszewka to już standard, który zwiększa funkcjonalność kosmetyczki.



Nie ukrywam, że to jedna z moich ulubionych kosmetyczek. 

Już na etapie łączenia elementów miałam przed oczami osobę, dla której powstawała.

To Kobieta, której wiele zawdzięczam. Mimo, że połączyła nas relacja formalna, to wsparcie, jakie dostawałam od Niej przez prawie 2 lata sprawiło, że stała mi się bliska. I w taki sposób mogę Jej podziękować. Już czeka tylko na wysłanie.

Jeszcze kilka prac czeka na pokazanie. Mam nadzieję, że zmiana, którą zapoczątkowałam w ostatnim tygodniu, pozwoli mi opublikować kilka nowych wpisów. 

Zmiana, którą mogę metaforycznie określić, jako zdjęcie garnituru, do którego długo próbowałam się dopasować. Wierzę, że to dobra decyzja, mimo że czasy niepewne :-) Szczególnie, że najbliższa osoba dała mi w tej sytuacji mnóstwo wsparcia i siły do zmiany. Dlatego mówię Jemu KC ;-)

A Wam dziękuję za bycie i czytanie. Pięknej jesieni życzę nam wszystkim :-)

Basia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kap, kap... podobno po każdej burzy w końcu wychodzi słońce...