Z Gwiazdą Betlejemską w Nowy Rok.

No i masz! Taki psikus w nowym roku blogowym.
Falstart z tytułem. Spieszę zatem z treścią i zdjęciami.

Witam serdecznie w 2019 roku. Już tradycyjnie podsumowania raczej nie będzie. 
Chociaż...? Na pewno będzie refleksja. Ale to w następnym poście.

Dziś nadrabiam zaległości. A na koniec dodam kilka technicznych wskazówek.


Gwiazda Betlejemska
Quilt - Bieżnik


Ten quilt powstawał ratalnie. Po uszyciu 3 bloków, zabrałam się za potencjalne resztki i  powstała praca na konkurs Strimy, o której możecie poczytać w poście Konkursowa patchworkowa zawieszka choinkowa.
Nadal nieskromnie uważam, że uszyła się znakomicie :-)

Niedługo potem powstały kolejne bloczki. W sumie 8.
Niestety jeden z nich, w srebrno-białej tonacji, nijak pasował do reszty.
Dlatego z siedmiu bloków powstał wielki heksagon...

...a z tego jednego niedopasowanego zaplanowałam podkładkę.

W trakcie szycia wybrałam tkaninę na plecki, a przy okazji zachwyciłam się złotymi i srebrnymi lamówkami w Craftfabric, które uznałam za wprost idealne do wykończenia tych projektów. Dlaczego? A dlatego, że wszystkie użyte tkaniny są delikatnie złocone! Nienachalnie, klimatycznie, pięknie!

Po zszyciu zasadniczych bloków i doszyciu rombów uzupełniających zabrałam się za pikowanie. Łatwo nie było. Złocone nici to jednak trudny współpracownik. A jednak udało się. Z takim oto efektem.
Pikownie w świetle dziennym...

I kilka zbliżeń w ciepłym sztucznym oświetleniu...





Finalnie postanowiłam, że powstanie świąteczny bieżnik. I z tym postanowieniu zastał mnie... Sylwester. Uznałam racjonalnie, że premierę przełożę na kolejne Święta.

Po roku zawzięłam się i dokończyłam temat. Doszyłam plecki, przyszyłam złotą lamówkę. Ostatniego wkłucia dokonałam w pierwszy dzień Świąt. I najwyraźniej tak właśnie miało być. 
Jak mówi moje osobiste patchworkowe przysłowie z przymrużeniem oka ;-) Co się odwlecze, to... znajdzie swój finał w najwłaściwszym momencie :-) 
Tak było i tym razem :-) Przy ciepłym blasku świec i magii metaforycznych kart bieżnik sam dedykował się Komuś, kto docenił w pełni jego walory.
Mam nadzieję, że cyklicznie będzie zdobił świątecznie wnętrze i przypominał, że już zawsze z tym Ktosiem będziemy Rodziną :-)

Tyle opowieści. Czas na technikalia.

Do tego projektu użyłam tkanin metalizowanych. To oznacza, że niektóre elementy wzorów delikatnie błyszczą. 

Wzór powstał z rombów, wycinanych za pomocą szablonów techniką kadrowania wzorów - fussy cutting. Pojedynczy blok o boku 12cm powstał z 12 rombów o boku 2,5cala.
Po zszyciu bloków w "kwiatek" całość uzupełniłam skadrowanymi rombami o boku 12cm.
W efekcie uzyskałam top w kształcie heksagonu o boku ~33cm.

Pikowałam dwie warstwy - top z ociepliną poliestrową igłowaną, złotymi nićmi. Dla zainteresowanych wskazówka, na co warto zwrócić uwagę w takiej sytuacji. Po pierwsze pikując (szyjąc) dwie warstwy, gdzie ocieplina, szczególnie poliestrowa, ma bezpośredni kontakt z płytką ściegową, warto często omieść pędzelkiem płytkę i bębenek. Po drugie, złocone nici często się zrywają, dlatego polecam użyć do bębenka zwykłej nici poliestrowej i ustawić niezbyt mocne naprężenie górnej nici. Nie wyeliminuje to problemu, ale zdecydowanie zmniejszy.


Lamówkę kupiłam gotową, zaprasowaną. Jest lekko elastyczna, co warto mieć na uwadze przy wszywaniu. Złocenie to efekt lureksowej nici, która niestety daje się łatwo zaciągnąć. Tył przyszyłam na maszynie, a górę podszywałam ręcznie. Użyłam zwykłej nici, która mniej się plątała.

Na zakończenie jeszcze jedna wskazówka. Do pikowania srebrno-białego bloku użyłam srebrnych nici. Wzór rysowałam znikającym pisakiem. Po roku leżakowania okazało się, że na lini szwu powstały przebarwienia. Tkanina pod nicią jakby lekko pożółkła. Nie wiem,czy to zasługa nici, czy może reakcji nici z pisakiem. Na złotych blokach tego nie ma, zatem pozostawiam pod rozwagę.

Na dziś to wszystko. Dziękuję za Waszą obecność. 
W kolejnym wpisie planuję poddać refleksji bloga i jego formułę. Z pewnością przyda mi się wówczas Wasza nieoceniona opinia. Zatem zapraszam wkrótce.
Tymczasem wszystkiego dobrego w nowym roku.
Basia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Okrągłe uchwyty do torebki - jak uszyć? Tutorial.

Miejski klimat zza oceanu. Kosmetyczka dla Nastolatki.

Pokrowiec na sako, czyli poprawki sklepowego bubla.