Posty

Wyświetlanie postów z 2018

"Chłopacki" Kalendarz Adwentowy.

Obraz
Grudzień wkradł się ukradkiem. Jak zwykle ;-)
Zapomniał o utulającej bieli, w zamian przyniósł rześkie poranki.
Nadszedł zatem czas przygotowań. Ciasto na staropolski piernik długodojrzewający leżakuje w lodówce już od 3 tygodni. Natomiast w szafie przez cały rok cierpliwie leżakowały kalendarze adwentowe moich dzieci.
Jeden z nich - Dziewczyński Kalendarz Adwentowy- pokazałam 12 miesięcy temu. 

Dziś czas na drugi - zwany Chłopackim.
W dziewczyńskim kalendarzu zdecydowanie odeszłam od koncepcji projektanta. Zamiast naszywanych kieszonek uszyłam woreczki, powiesiłam je na koralikach, dodałam ramkę i choinki. Wyglądał tak...
(więcej zdjęć TU)

Chłopacki kalendarz jest już trochę mniej modyfikowany niż zakładał oryginalny projekt. Także tu, zamiast naszywania kieszonek decydowałam się na woreczki. Doprawdy zwariowałam chyba, bo te woreczki też mają podszewki! Inne "udoskonalenia" odpuściłam.
Z jednej strony, sam panel jest dość "bogaty", więc nie chciałam przesadzić z ozdobni…

Powrót do Przyszłości. Quilt w dobrym momencie.

Obraz
Odświeżyłam szatę graficzną bloga.
Przy dopieszczaniu jego jesiennej odsłony zauważyłam, że przez ostatnie kilka miesięcy pokazuję głównie kosmetyczki i nerki. Mało patchworków. Dlatego dziś nadrabiam zaległości. 

Powrót do Przeszłości
Ten quilt skończyłam 3 miesiące temu, choć swój żywot rozpoczął w zeszłym roku, w ramach zabawy organizowanej przez autorkę wzoru Gosię Pawłowską z bloga Quilts My Way.
Ukończenie topu zbiegło się z milowym momentem mojego życia sprzed roku. Tak powstał tytuł, który doskonale ten moment określa.

To było moje pierwsze podejście do szycia łuków. I choć daleko im do ideału, to dla mnie są doskonale niedoskonałe.

Ten quilt jest dla mnie ważny. Lubię na niego patrzeć. Bardzo. Jestem wówczas spokojniejsza. To prawdziwa terapia kolorem ;-)
Do uszycia topu wykorzystałam charmpack z Konami Kaufmanna oraz
charmpack biało-czarnych AGF'ów.Jak widać biel bieli nierówna, ale jakoś niespecjalnie mi to przeszkadza.



Pozostałości po cięciu doskonale sprawdziły się już w d…

Biodro w piórka odziane #2

Obraz
W sierpniu pisałam Wam o tym, jak Na lato przystroiłam się w piórka.
Wspomniałam wówczas, że z tkaniny, z której uszyłam torbiszcze powstało coś jeszcze.
Coś, z czym od maja właściwie się nie rozstaję! I dziś Wam to pokażę :-)

Moja nerka osobista!
To druga nerka uszyta według mojego własnoręcznie rozrysowanego wykroju :-D Tym razem pełnowymiarowa. O szczegółach wykonania wykroju pisałam przy okazji wpisu o Los Flamingos. Dziś kilka słów o piórkowej.

Jak wspomniałam, wykorzystałam grubszą tkaninę bawełnianą o wdzięcznej nazwie "canvas". Dla przypomnienia - canvasto tkanina bawełniana produkcji Art Gallery Fabrics. Jest grubo tkana, ma większą gramaturę i przypomina nieco typ homedecor, przy czym dużo lepiej sprawdza się w szyciu grubszej odzieży, a także akcesoriów.
Mimo wspomnianej gramatury tkaninę dodatkowo usztywniłam kamelą z klejem.
Ten model jest rozbudowany o tylną kieszonkę zamykaną na suwak. Noszę w niej najcenniejsze rzeczy i dzięki temu mam pewność, że nawet w tłumi…

Los Flamingos Neros ;-)

Obraz
W ostatnim poście wspominałam, że zmierzyłam się z własnym wykrojem na nerkę.

Co więcej, jednocześnie zmierzyłam się z bezszwową podszewką! Zatem dziś krótko opowiem Wam o ...



Los Flamingos ;-)


Tak. Nerka, którą widzicie powyżej jest uszyta przy użyciu własnoręcznie "rozrysowanego" szablonu :-D Zdaję sobie sprawę, że na pierwszy rzut oka wygląda jak wiele innych. Włożyłam w nią jednak mnóstwo pracy i dopasowałam do siebie.


Jak już pisałam, do tej pory korzystałam z wykroju z Etiblog, ale prawie za każdym razem zmagałam się z lekkimi trudnościami przy dopasowywaniu przodu do tyłu. Prawdopodobnie dlatego, że w nieco inny sposób przyszywałam podszewkę. W końcu postanowiłam opracować swój wykrój.



Najpierw rozrysowywałam szablon na papierze. Wyliczałam i dopasowywałam krawędzie. Szczególnie na łukach. Potem wycinałam i łączyłam. Najpierw zszywaczem, potem fastrygą. Po osiągnięciu w miarę satysfakcjonującego "modelu" papierowego szyłam "prototypy" z resztek tkan…

Moropikseloza. To znów nerka.

Obraz
Postanowiłam, że zamiast zapowiedzianej mojej osobistej piórkowej, pokażę dziś...


"Moropikselozę"
Nerka niestandardowa, bo uszyta z... softshellu!
Ot taki eksperyment, o którym krótko Wam opowiem.
Pod koniec maja, w obliczu zbliżających się wakacji zaplanowałam uszyć nerki dla moich dzieci i dla siebie.
Z lekkim sportowym zacięciem, odporne na deszcze, łatwe w czyszczeniu, nieco sztywniejsze, a jednocześnie w miarę lekkie.
I mogłabym szyć ze standardowej wodoodpornej tkaniny poliestrowej, ale uznałam, że nie będzie odpowiednio sztywna. 

Postanowiłam wypróbować softshell. Wybrałam trzy świetne wzory i...
...okazało się, że mimo odpowiedniej grubości ta tkanina nie zachowa oczekiwanej sztywności. Mało tego, zupełnie przeoczyłam, że softshell minimalnie się naciąga.
Finalnie oprócz podszewki musiałam dodać warstwę stabilizującego wigofilu, co w przypadku prezentowanego egzemplarza nieco utrudniło szycie. Na szczęście efekt końcowy jest zadowalający, szczególnie małego Nosiciela.

Podsumo…

Na lato przystroiłam się w piórka #1

Obraz
W zasadzie mogłabym zacząć od... długo mnie tutaj nie było, ale... nieeee :-)

Witajcie :-)
Jestem!
Ostatnie 3 miesiące były niezmiernie pracowite. Gdzieś przeoczyłam, że całkiem sporo w tym czasie uszyłam, a na pisanie postów i obróbkę zdjęć niestety wciąż doba jest za krótka. 
Do tego moją energię mocno przekierowałam w stronę zawodową. Już czas!
Mam nadzieję, że mimo tego przegrupowania priorytetów, szycie nadal będzie obecne w mojej codzienności. Na przykład w postaci oryginalnych gadżetów do pracy. Albo ubrań :-) Czas pokaże.

Tymczasem, nawet jeśli szycie będzie grało rolę drugoplanową, to do pokazania Wam będę miała sporo.
Wszak nieprezentowanych tutaj uszytków jeszcze u mnie dostatek ;-)

A dziś...


Piórkowa Torba

A raczej torbiszcze, bo jest pokaźnych rozmiarów
Szer. 48cm x wys. 31cm x 14 cm dno.

Do jej uszycia wykorzystałam tkaninę bawełnianą Art Gallery Fabrics kupioną w Cotton Cafe.
To materiał o grubym splocie nazywany w Stanach canvas. Wzór jest piękny! Piórka na delikatnym kremowym …

Kosmetyczka Indianka.

Obraz
Dziś pokażę Wam kolejną kosmetyczkę. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle pokazywać je tutaj, czy jednak ograniczyć się tylko do facebooka. Wszak drzwi blogowe zarosły już kurzem, ale... to jest część PatchTworkowej rzeczywistości, więc będą :-)

Zatem dziś Indianka.

W podstawówce, do klasy mojego Brata chodziła dziewczyna. Miała urodę Pocahontas i ciekawy styl. Nosiła dzwony, bluzki w kwiaty, zamszową kurtkę z frędzlami. Była piękna!

I ta kosmetyczka właśnie ją mi przypomina :-)




Technicznie... krótko. Połączenie wysokogatunkowej amerykańskiej bawełny z piękną, brązową ekoskórą (żałuję, że kupiłam jej tak mało!). Bawełna usztywniona nieco camelą, a część z ekoskóry jest wystarczająco stabilna. Zwieńczeniem jest wrzosowy zamek i dekoracyjne przeszycia "etnozygzakiem" ;-) Wewnątrz wodoodporna podszewka.
Całość mierzy 24x19x7cm (szer/wys/dno).

Kolejna niebawem. Powolutku "rzeźbię" nawet tematy patchworkowe. Jedna z kosmetyczek też się załapała i wkrótce ją zobaczycie ;-)
Re…

Kosmetyczka Miodosyt.

Obraz
Miało być wiosennie i kwiatowo, a będzie... coś w tym rodzaju ;-)
Niestety, kolejny maraton wirusowy - tym razem grypowy - nieco pozmieniał moje plany.
Dlatego dziś, zamiast zapowiedzianych kwiatów, pokażę Wam bardzo ciekawe połączenie dwóch barw - miodowej i intensywnego różu.
Bardzo lubię to połączenie. Choć miodowo-musztadowy to zupełnie nie "mój" kolor i go w ogóle nie noszę, to z przyjemnością kolejny raz z niego szyję.

Oto kosmetyczka MIODOSYT!

I tym razem sięgnęłam po połączenie tkaniny obiciowej i wysokogatunkowej bawełny. Całość usztywniona camelą. Jest lekka, dobrze trzyma fason. Wewnątrz wszyłam popielatą i wodoodporną podszewkę. Całość mierzy 25x18x7cm (szer/wys/dno).




Pragnę również zwrócić Waszą uwagę na dopieszczone detale - uchwyty z dwukolorowych, plecionych rzemieni i ozdobne przeszycia ombre, które układają się w subtelne fale w dwóch głównych odcieniach. Zaszalałam ;-)


Mam nadzieję, że w kolejnych dniach będę mogła pokazać Wam następne dopieszczone "p…

Na Leśnej Polanie. Kosmetyczka dziecięca.

Obraz
U mnie znów "kosmetycznie" ;-)  Jak pisałam w poprzednim poście, miałam mały dylemat, czy zwierzątka połączyć z miodowym, czy może jednak z limonką. Nieskromnie napiszę, że oba połączenia okazały się trafne.
Dodam zupełnie szczerze, że nadal nie jestem w stanie stwierdzić, które z nich podoba mi się bardziej. 
Podobnie jak w przypadku "Miodownika" i tym razem pobawiłam się trochę aranżacją zdjęć ;-)


Wzorem poprzedniczek i tym razem połączyłam wysokogatunkową tkaninę bawełnianą z tkaniną obiciową - taką milutką w dotyku ;-) Całość usztywniłam camelą i wszyłam poliestrową wodoodporną podszewkę. Ta kosmetyczka jest również nieco mniejsza -
ok 13x17x6cm.

Jak widać "faza" na ozdobniki z washable kraft paper trwa ;-)



A już niebawem... kolejne kosmetyczki, a jakże ;-) Na początek będzie bardzo wiosennie.

Korzystając z okazji życzę Wam Wesołych Świąt :-)
Basia

Miodownik. Kosmetyczka dla Małej Damy.

Obraz
Miodowo-musztardowy to kolor, który jest bardzo daleki "mojej" palecie barw.
Nie wyglądam w nim i nie noszę. Co nie oznacza, że nie lubię na niego patrzeć i szyć :-)
Lubię upajać się jego widokiem na typowej "Jesieni", najlepiej z burzą rudych loków ;-)
Lubię go w otoczeniu soczystych barw.

Dziś pokażę Wam "Miodownik", czyli połączenie miodowo-musztardowej tkaniny z motywem różnobarwnych zwierzątek na popielatym tle, z wesołym akcentem w postaci turkusowymi bąbelków ;-)
To wszystko zaś w towarzystwie miodu, który uwielbiam jeść i na który lubię... patrzeć :-)



Kosmetyczkę uszyłam z tkaniny bawełnianej i sztywniejszej poliestrowej. Dodałam dekoracyjne detale - zamek kostkowy, tasiemki, bąbelki. 



Usztywniłam sztywnikiem do torebek. Niektóre elementy wykończyłam ręcznie. Do wewnątrz wszyłam wodoodporną podszewkę. Wymiary ok 15x17x6cm. 

Wręczyłam i mam nadzieję, że będzie w użyciu Małej Damy :-)

*** Następnym razem pokażę Wam drugą - limonkową - odsłonę tkaniny ze zwier…