piątek, 3 marca 2017

Wyjątkowa poducha walentynkowa. Sposób na niezwykły prezent w wykonaniu dzieci.

Walentynki... były ;-) Święto zakochanych. Dla mnie to po prostu święto miłości.

Gdy urodziła się nasza córka dostałam od męża najwspanialszy jej dowód. Wiadomość do szpitalej poduszki:
Nie sądziłem, że kiedyś będę umiał pokochać inną kobietę tak mocno, jak Ciebie. Kocham Was. Dobranoc.


Na pomysł tej Walentynki wpadłam oczywiście "za pięć dwunasta".

W przededniu wyjaśniłam dzieciakom, o co chodzi i zaproponowałam stworzenie wspólnej Walentynki dla taty. Dałam Maluchom do wybrania po jednej "szmatce". Wręczyłam pisaki do tkanin i poprosiłam, aby narysowały coś specjalnego.


Natka narysowała króliczka kąpiącego się w fontannie.

Pipruś narysował pięknego pająka.

Na koniec wspólnie stworzyliśmy jeszcze trzeci obrazek.
Każdy narysował po serduchu i dodatkowo pozakreślałam ważniejsze frazy i cyfry.

Każdy z obrazków "oprawiłam". Inspirację zaczerpnęłam z instagramowego profilu Mai z bloga Bety i Piernaty, który z przyjemnością regularnie podglądam.
Są to patchworkowe bloki przypominające zdjęcia polaroidoweWystarczy przyciąć, wyrównać, doszyć białą "ramkę" i już :-)

Nasze polaroidy "położyłam" na grafitowej tkaninie z miłosnymi napisami.

Bardzo chciałam uzyskać efekt swobodnego rozrzucenia, więc musiałam trochę pokombinować z cięciem. I udało się.


Dodałam tęczowe serducho. Pikowane w kratę, bo i w miłości bywa tęczowo-kratkowo ;-)


Tło (fale) i serce w kratkę pikowałam z "wolnej ręki".


Tył granatowo-trampkowo-napisowy.


Zapięcie na kolorowe napy. 

Lamówka z męskiej, pikselowej pepitki. Niesamowicie się spodobała :-) 


Cała Walentynka wzbudziła radość, wzruszenie i uśmiech :-) 
A Bąble miały hiper radochę. Czego więcej chcieć?

Na zakończenie dodam, że to pomysł, który można wykorzystać według uznania i na wiele okazji. To nie koniecznie musi być poduszka. Można narysować element makatki, torby, etui itd.
Takie niespieralne obrazki można z dziećmi narysować z okazji Dnia Babci i Dziadka, święto rodzica, urodziny. Z całą pewnością ten, kto kocha tych małych artystów będzie zachwycony.
My na pewno wrócimy do tematu w styczniu przyszłego roku :-)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Was serdecznie.

Basia

28 komentarzy:

  1. Basiu! cóż tu rzec. Miłości dla całej Rodzinki, nieustającej!
    Uroczy prezent, wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudowny prezent, przecudowny, ciepły post! Prezent with love - i niczego więcej nie trzeba. Pozdrawiam bardzo serdecznie całą Twoją ekipę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Bardzo miło mi to czytać :-) Wzajemnie cieplutkie pozdrowienia.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam do wykorzystania z wnukami ;-)

      Usuń
  4. Basiu, rewelacyjny pomysł!
    Poduszka pełna miłości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonka :-) Miłości pełna fakt :-)

      Usuń
  5. Świetny pomysł i znakomite wykonanie. Zachwyciła mnie też ta tkanina z miłosnymi wyznaniami - można zapytać co to i gdzie ewentualnie szukać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) A tkanina to Kaufmann z MyBeeHouse.

      Usuń
  6. Takie prezenty są NAJLEPSZE, NAJPIĘKNIEJSZE i NAJBARDZIEJ WZRUSZAJĄCE. Chyba za parę lat się tą poduchą zainspiruję.
    Pozdrawiam Ciebie, Męża no i Dzieciaczki
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się z Tobą Kamilka zgodzić :-) Inspiruj się do woli i wcale nie za parę lat ;-) Mój Artysta ma niespełna 2,5 roku także szybko zleci ;-) Wzajemnie pozdrowienia :-)

      Usuń
  7. To jest praca, którą się pamięta - przez towarzyszące jej okoliczności. Już nie wspomnę, że pięknie wyglądają te dopracowane detale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :-) Mam nadzieję, że ta walentynka zostanie z nami do emerytury ;-)

      Usuń
  8. Normalnie się wzruszyłam i tym, co Mąż napisał i Twoim pomysłem, Waszą poduchą! Dobrze jest czytać takie wpisy! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie, a już najbardziej z tych emocji :-) Takie moje wpisy zawsze wzbudzają u mnie mieszane uczucia - uzewnętrzniać/nie uzewnętrzniać się? Oto jest pytanie ;-) Widzę jednak, że czasem warto :-*

      Usuń
    2. Myślę, że tak. Ja lubię takie wpisy czytać, ale samej się otwierać...różnie z tym bywa :)

      Usuń
    3. Owszem, nie jest łatwo się otwierać, a i nie zawsze wskazane ;-)
      Na szczęście zdrowy rozsądek bierze górę :-)

      Usuń
  9. Wzruszylam sie czytajac. Poducha fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie :-) Dziękuję :-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Przecudna Walentynka!!! Takie małe-wielkie arcydzieło! Pomysł genialny, a gotowa poducha jeszcze bardziej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) Czuję się uskrzydlona :-D

      Usuń
  11. Wspaniała poducha, Basiu !! A wspomnienia bezcenne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu serdecznie :-) Właśnie o te wspomnienia chodziło :-D

      Usuń
  12. Świetna inicjatywa , pająk jest the best ;-)))

    OdpowiedzUsuń