piątek, 10 lutego 2017

Kocia "nerka" dla Nastolatki.

Z początkiem roku przybyła nam w rodzinie Nastolatka. Nawet nie wspomnę, że "dopiero" byliśmy na jej Roczku. A tu trach! 11 świeczek! 

Z tej okazji zachciało mi się uszyć coś na dokładkę do prezentu. Padło na "nerkę". Nasza Nastolatka nadal uwielbia koty, więc wybór motywu był prosty. Postanowiłam ponownie wykorzystać tkaninę, z której w zeszłym roku uszyłam dla Marysi Kocie Etui na tablet. Dla urozmaicenia dodałam jeszcze kocie ślady w multikolorze i pikowanie tęczowymi nićmi :-) Od tych kolorów może zakręcić się w głowie, ale o dziwo doskonale do siebie pasują.

Dotychczas, w mojej szyciowej "karierze" uszyłam dwie tego rodzaju "saszetki biodrowe" (swoją drogą nie lubię tej nazwy).
Pierwszą, sprzed prawie 3 lat, zaliczam raczej do uszytków "treningowych", w dodatku nieudanych.
Drugą, dzisiejszą, zdecydowanie uznaję za sukces :-D

Tym razem skorzystałam z instrukcji i wykroju udostępnionego na EtiBlogTen wzór zdecydowanie trafił w moje upodobania i na pewno jeszcze do niego wrócę. Choć pewnie nie bez modyfikacji :-)

Wierzch uszyłam z bawełny. Podszewkę z wodoodpornej czarnej kodury.





Bawełnę usztywniłam sprasowaną ociepliną poliestrową z klejem. Zależało mi na tym, aby pikowanie tęczowymi nićmi wyglądało jak najładniej, a całość trzymała fason.

Niestety to sprawiło, że na zbiegu kilku szwów powstała zbyt gruba warstwa, która mocno utrudniała szycie. Złamałam drugą w życiu igłę.

I tym razem użyłam dwukolorowego zamka. Jeszcze mam spory zapas ;-)
Do tego pasek parciany i klamry.

Nerka jest niezbyt duża - szer. "po zamku" 24cm, wys. 12, głęb. 3-7cm. 
Powiedziałabym, że to taka typowa podręczna saszetka na drobiazgi - portfel, klucze, telefon.


Wnioski na przyszłość.
1. Z pewnością uszyję kolejną. Wówczas jednak rozważę inne usztywnienie. Prawdopodobnie camelę. 
2. Spodobał mi się sposób doszywania podszewki do kolejnych warstw. Zakłada on jednak wykończenie części wewnętrznych szwów lamówką, co w tego typu uszytkach nie jest moją mocną stroną. W efekcie trochę pokombinowałam, aby jej uniknąć. Ten etap wymaga jeszcze dopracowania.
3. W następnej zdecydowanie powiększę nieco wymiary. I może dodam coś jeszcze? 

A teraz uwaga na oczy ;-) 


Pozdrawiam Was serdecznie :-) 
Do zobaczenia wkrótce!
Basia

ps. Aha! To druga ukończona rzecz z listy UFO' ków z mojej listy Finish-A-Long 2017 Q1! 
Jeszcze 8... nadal wierzę, że może jednak ;-)

15 komentarzy:

  1. Basiu, tym energetycznym, kolorowym uszytkiem pięknie przywołujesz wiosnę...
    Nastolatka z pewnością zadowolona.
    A tempo wykańczania UFO-ków imponujące! Trzymam kciuki za kolejne prace :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Iwonka,że nawet nie pomyślałam o wiośnie? Zadziwiające, ale jakoś tak dobrze mi w tym roku z zimą. To chyba dlatego, że nie ma pluchy i otaczam się kolorami ;-) Dziękuję bardzo. A ufoki mam skończone juz następne dwa, tylko na.sesję czekają. No i kolejne dwa na ostatniej prostej. Ale pierwszeństwo mają teraz inne prace ;-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Bardzo udana , żywa , energetyczna a ten dwukolorowy zameczek super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :-) Ach, jak mnie cieszą tak miłe słowa :-D

      Usuń
  3. Śliczna i hipnotyzująca nerka. Myślę, że nastolatka się w niej zakochała :)
    Świetnie wymyśliłaś dodanie dwukolorowego zamka - idealnie się wpasował.
    Widziałam kiedyś na Eti ten tutorial, ale jakoś nie było czasu - a teraz chętnie bym sobie uszyła tylko ile tam zmieszczę pieluch, zabawek i chrupek?...;)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ufoki (jak dla mnie i tak już 2 pokonałaś - brawo)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jeszcze nie wiem, czy się jej spodoba. Niestety do tej pory nie udało mi się wręczyć.
      Z tym zamkiem to już cała historia - mam zapas po niezrealizowanym projekcie i tak same pchają się pod rękę ;-)
      Polecam, dodatkowa nerka fajna sprawa ;-) Teraz to taka na plecy w wersji maaaxi na te "drobiazgi".
      Dziękuję bardzo Kamila :-)Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. Basiu, świetna nerka.
    Jednak to informacja o drugiej złamanej igle mnie załatwiła... DOPIERO??????? Na ostatnim quilcie połamałam chyba z sześć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Gosiu :-) A z igłą, to sama jestem zaskoczona, gdy czytam u dziewczyn o tych ilościach! Wygiełam dotąd kilka... 5-6, ale złamanych prawie nie doświadczyłam. Przyznam (niezapeszając ;-) ) nie wiem, jak to się dzieje :-)

      Usuń
  5. Założyłam okulary przyciemniającei jest git ;)
    Moim zdaniem ciężki kawałek szycia za Tobą, brawo? I nie mogę uwierzyć w tę drugą DOPIERO igłę wow!

    I o cameli pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi ;-) Koniecznie! Okulary niezbędne! Dzięki :-) Fakt, chwilę mi zajęło przebijanie się przez warstwy i jeszcze zamek. Jak pisałam wyżej, sama jestem mocno zaskoczona tak małą ilością połamanych igieł. Wygięłam kilka, ale złamańców raczej nie doświadczałam.

      A camelę odkryłam niespełna rok temu w hurtowni. Pozwolę sobie wkleić kilka informacji http://www.camela.pl/30

      Całkiem dobrze się sprawdza :-)

      Usuń
  6. What a great bag! And such fun fabric. Thank you for participating in the FAL, on behalf of the 2017 global FAL hosts.

    OdpowiedzUsuń
  7. czy można wiedzieć, gdzie zakupiła Pani ten materiał? Jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :-) Oczywiście można - oba kupione w sklepie Cottonhill.pl :-)

      Usuń