sobota, 10 września 2016

Tęczowa torebka HST z "rozmnażaniem" w tle ;-)

Zaczęło się niewinnie...

Od duższego czasu niemalże każda nowa kolekcja Art Gallery Fabrics przyprawia mnie o drżenie serca. Nie inaczej było w przypadku WonderlandZapragnęłam coś z niej uszyć.
I olśniło mnie w samą porę, bo przecież planuję kołderkę dla pewnej maleńkiej Dziewczynki. 
Oto doskonały powód! I akurat w Cotton Cafe była promocja ;-) 

Wzięłam, co potrzebowałam i nagle...

To jak maleńkie ciasteczko dodane do kawy w kawiarni. Nawet, jak nie masz chętki to i tak się skusisz ;-) Tym moim ciasteczkiem stał się miniczarmpak z kolekcji BoardWalk Delightprzygotowany przez Cotton Cafe z myślą o heksikach zszywanych na szablonach.
Wzięłam bez specjalnego przeznaczenia.

No i co mnie podkusilo żeby je ruszyć? Żeby machnąć coś małego na szybko?

Pomyślałam - wypróbuję w końcu HST (czyli kwadraty z trójkątów prostokątnych). 
Idealnie do tego nadawał się wzór torebki autorstwa Sary Lawson opublikowany w Quilt na weekend (specjalne wydanie Mollie potrafi s. 92)*. Przy okazji polecam bloga i projekty Sary (Sew Sweetness)
*Zdjęcie zdjęcia pochodzi z tegoż wydania (s. 92)

Moje 42 mini kwadraciki o boku 2,5 cala (6,35cm) połączyłam z grafitowym solidem.
W trakcie zszywania okazało się jednak, że gotowych kwadracików HST, które po wyrównaniu miały już tylko ~4,5 cm będzie za mało na dwie strony torebki. No niemożliwe !?! Ech...
Dobrałam jeszcze kilka solidów AGF - fiolet, turkus, pomarańcz, popiel, kawę z mlekiem i grafitową tkaninę z napisami Kaufmana. Do odpowiedniego rozmiaru wyszło bagatela 108 sztuk.
Gotowe kwadraciki podzieliłam na dwa jednakowe komplety.  Pierwszy wzór poukładałam maksymalnie "przypadkowo" i doszyłam plisowany środek. Wyszło tak (zdjęcie poglądowe ;-).


I znów mnie podkusiło! Zamiast kontynuować zamysł z przypadkowością, drugą połowę ułożyłam kolorami. Przepadłam! Zakochałam się w kolejnej "teczy" :-)
Niestety obie kompozycje nijak pasowały do siebie, więc zostało mi już tylko... uszycie dwóch torebek. Tak, wiem. Też kiwam głową z niedowierzaniem. 

Na początek wykończyłam tą z układem idealnym ;-) I podarowałam ją... sobie :-D
Mimo starań nie zdążyłam na Hello Sunshine. Ale "nie ma tego złego", bo dzięki temu wykończyłam ją bez pośpiechu i dokładnie tak, jak chciałam :-)



Torebka jest duża, bo i dużo ze sobą noszę ;-) Wys. 30cm, szer. 36cm, boki 6 do 10cm u podstawy. Dla formalności dodam, że kolorowe kwadraciki HST po zszyciu mają 3,5cm boki.
Zamiast plisy, która zupełnie mi nie pasowała do tej wersji, na środku dodałam większe HST z funkcją... kieszonek :-) Bilety, chusteczki, cukierek, gumy - co kto woli mieć pod ręką ;-)

Tył uszyłam z tkaniny w napisy i dodałam drugą połowę dużych HST - dwa z nich również są kieszonkami.
Całość jest lekko usztywniona (niestety mniej niż bym chciała) sprasowaną ociepliną. Dno usztywniłam grubym filcem.

Zamiast uch / rączek tym razem wybrałam pasek. Jest długi na ok. 100cm, zakończony z obu stron karabińczykami. Lubię torby na ramię, ale przy dwójce Maluchów często muszę mieć wolne ręce. W związku z tym wybrałam możliwość noszenia torby na długim pasku po skosie, ale z opcją przepięcia i skrócenia paska o połowę. Strzał w 10tkę ;-)
Pasek przypinam do dużych kółek, których rozmiar również jest zamierzony. Można przez nie przepasać różności - apaszkę, kurtkę dziecięcą, coś przypiąć lub przywiązać. Czyli wbudowana funkcja "wielbłąda";-)
Jedną rzecz jednak pokpiłam! Zapomniałam o ciężarze takiej torby w gotowości i muszę wzmocnić szlufki, na których umocowałam kółka. Długo nie wytrzymają...

Wnętrze torby jest nieskomplikowane - jedna zapinana kieszeń, bo lubię mieć zapezpieczenie antywłamaniowe ;-) Całość zapinana na zamek.

I oto cała historia z rozmnażaniem -HST i torebek- w tle ;-) 

Teraz czas na drugą torbę. Tył też już uszyłam, ale przyznam, że coś mi w nim nie pasuje. Chyba zrobię inny.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Was wrześniowo. Jesień zapowiada się złota :-)

Basia

27 komentarzy:

  1. Wspaniała torebka, uszyta z takich maleńkich kawałeczków. Lubie takie szycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Danusiiu :-) Polecam, bo wcale nie takie ciężkie te maluchy :-) Dziękuję za wizytę.

      Usuń
  2. Już od dłuższego czasu chodzi za mną myśl, że warto uszyć w końcu coś dla siebie ;) Ta torebka jest bajecznie cudna! Zainspirowałaś mnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Iwono i niezmiernie cieszę się, że Cię zainspirowałam :-) Chociaż widząc Twoje prace sądzę, że inspiracji Ci nie brakuje :-) Zdecydowanie szycie dla siebie też jest fajne ;-) Pozdrawiam również i dziękuję za odwiedziny :-)

      Usuń
  3. WOW! Tyle roboty! Ale jaki efekt! <3 <3 <3 I HST w rozmiarze 3,5 centymetra?!?! Podziwiam, że porwałaś się na DWIE!!!!

    Baaaardzo mi się podoba Twoje połączenie kolorów i w ogóle cała torba - jest piękna, świetnie przemyślana, a kolekcja BoardWalk Delight wygląda świetnie z tymi napisami Kaufmanna. Tęczowy układ wygląda niesamowicie. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję kolejny raz za słowa uznania :-)"Porwałaś" to doskonałe określenie ;-) Muszę ją szybko skończyć, bo inaczej... wiadomo. A tu ręce mnie już swędzą do kolejnych kolekcji ;-)

      Usuń
  4. Obłędna!!!
    I tyle w temacie bo z zazdrości chyba pobiegnę jakieś kwadraciki sobie pozszywać :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję :-) Biegnij Kasiu, bo kwaraciki w Twoim wydaniu z pewnością i mnie oczarują :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :-) Cieszę się bardzo, że się spodobała :-)

      Usuń
  6. Nie ma to jak zrobić sobie samemu prezent, satysfakcja gwarantowana:). Basiu, torba cudna, pięknie uszyta, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Wiolu. Tym bardziej, że to unikatowe ;-) Dziękuję bardzo i niezmierni mi miło :-)

      Usuń
    2. Szycie dla siebie to zjawisko unikatowe oczywiście ;-)

      Usuń
  7. Wspaniała! I w końcu coś dla siebie, co? :) Koszmar z tymi tkaninami AGF, ja też chciałabym wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Maja :-) Ha, rozpędzam się... powoli, ale zawsze to coś ;-) No koszmar! Już nie mogę usiedzieć spokojnie, bo mam do uszycia kolejne dwie kolekcje i ręce mnie swędzą ;-)

      Usuń
  8. To się naprułaś ale wyszło bajecznie. Ostatnio coraz bardziej podobają mi się trójkąciki. Pozwolisz że odgapię wzór i uszyję sobie taką samą. A jeżeli chodzi o ocieplinę to proponuję byś zaglądnęła do Pasmaszu, tam mają grubą sprasowaną. Ostatnio użyłam jej do torebki, bo nie miałam innej i wyszło super.Już tylko taką będę używała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wandzia, o dziwo prucia było nie wiele, tym razem ;-) To są dwie różne bazy torebek :-) Za to nawycinałam i nawyrównywałam, ooo tak! Plecy mi wysiadły na 3 dni :-/
      Odgapiaj i szyj :-) Cała radość po mojej stronie :-D Dziękjuję serdecznie!

      Usuń
  9. Basiu, śliczna!
    Pozdrawiam urlopowo, bo dla mnie czas wakacji nastał. Obnoszę się właśnie ze swoją torbą, ogromną, sporo większą od Twojej, ale jakże wygodną! Nie powiem, budzi zainteresowanie :), a jestem w kraju, gdzie moda ma niebagatelne znaczene. Myślę, że Twoja pięknota przyciąga wzrok!I koniecznie noś ją z kwiatkami ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Gosiu :-) No Twoja to na pewno robi wrażenie, szczególnie w miejscu, z którego masz takie piękne fotki :-) Pasuje do rowerów ;-)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu raz jeszcze :-) I za wizytę :-)

      Usuń
  11. Niesamowita torba! Wszystko przemyślane, nawet te kieszonki...praktyczne i dekoracyjne. Super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Myślenia było sporo, za to kolejne doświadczenie na przyszłość :-D Dzięki serdeczne :-)

      Usuń
  12. I like it very much. Another great way to use HST. Věra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much Vera :-) HST gives many possibilities!

      Usuń
  13. Mnóstwo pracy włożyłaś w szycie tych drobiazgów, Basiu. Wyszło wspaniale !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :-) Fakt, niewielkich rzmiarów wyszły te kwadraty. I pewnie gdybym wcześniej uświadomiła sobie, że tak będzie, to torebka nie powstałaby ;-)

      Usuń