Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Kosmetyczka? Torba podróżna? Czyli dzieci mają "wychodne" cz. 1

Grafika
Moja Trzyipółlatka Gagatka pierwszy nocleg poza domem ma już dawno za sobą. To ważny krok w osiąganiu samodzielności. To błogie chwile dla nas, a dla Niej przednia zabawa. No o Babciach nawet nie wspomnę ;-) Ostatnia wizyta to pobudka o 4:30 i śpiewanko nad śpiącym uchem  babci Lilki   do 6 ( Babcia już jasno, wstawaj! ), potem płatki i wizyta po bułeczki w piekarni ;-) Tiaaa... W związku z tymi wypadami moja Mała Kobietka zapragnęła   własnej kosmetyczki. Wymyśliłam sobie coś na kształt mini torebeczki, w kształcie półkola,  na zamek,  z uszami. Kształt i funkcja wyszły bezbłędnie, ale z "mini" to się trochę rozminęłam ;-) Jakimś sposobem zupełnie nie złapałam skali i ostatecznie wyszła... mini torba! To oczywiście oznacza, że kosmetyczkę musiałam uszyć jeszcze raz.

"Młody Jeleń". Rzecz o tym, jak poszłam na żywioł.

Grafika
To praca z cyklu... co będzie, to będzie... Ostatecznie wyszło tak... Na początek poznajcie się bliżej poprzez kilka detali ;-) A teraz jeszcze kilka szczegółów i ujęć w trakcie powstawania pracy.

O! TUTU! Tiul... to da się nosić ;-)

Grafika
Dziś z cyklu - nadrabiamy pokazywanie uszytków ;-) Maj, przynajmniej u mnie, obfituje w mnóstwo okazji do obdarowywania. Dzień Matki plus potrójne urodziny! Jedną z Solenizantek jest córeczka mojej Przyjaciółki.  Obie Dziewczyny cieszą uszyte przeze mnie  rzeczy , więc w tym roku również chciałam podarować Małej coś mojego. Pomysł pojawił się, gdy moja Natka Gagatka została  obdarowana przez szyjącą ciocię Olę  podobnym cudem własnej roboty   :-) Bo można mieć różne opinie na temat tiulu, ale jedno jest pewne. Każda Mała Księżniczka, Elficzka, czy Wróżka pokocha  TUTU!

Lody nie tylko dla ochłody! Otulacz niemowlęcy.

Grafika
Pod koniec wiosny Znajoma zapytała mnie, czy uszyłabym otulacz dla jej córeczki. Trzymiesięczna Pola uwielbia   spać ciasno otulona, zawinięta niczym maleńki, słodki naleśnik ;-) Dopiero wówczas spokojnie  śpi.  Zarówno Ona, jak i rodzice ;-) Wiadomo. Dotychczasowy polarowy otulacz zupełnie nie nadawał się na nadchodzące ciepłe noce. A poza tym, zwyczajnie stał się za mały. Po ustaleniu szczegółów podjęłam wyzwanie.

Worko-plecaki lubią dzieciaki! W sam raz na wakacyjne drobiazgi :-)

Grafika
Szyć i nie mieć czasu na publikacje... ot taka rzeczywistość szycioholika z chronicznym niedoczasem ;-)  Część uszytków pojawia się sporadycznie na FB, ale ja pragnę być wierna blogowi i mam nadzieję, że niebawem nadrobię kilka wpisów :-) Choć ostatnio szkoda mi czasu, bo wolę szyć ;-)  A jak już wiadomo po ostatnim wpisie... jest tego sporo. Poza "Jeleniem", którego skończyłam pikować, udało mi się dokończyć jeden z bloków "kwiatowych" i... zacząć nową poduszkę. No musiałam, no... Ale dziś nie o tym! Worko-plecaki lubiące dziaciaki ;-)

Prace w toku. O wszystkim, czy jednak o niczym? Szyciowe refleksje.

Grafika
Długo myślałam nad treścią tego wpisu. Obiecałam sobie bowiem, że na blogu będzie tylko to, co szyciowe. Ale co robić, jeśli do czary przenika szycie? Ostatecznie, p o długich rozważaniach " odchudziłam" wpis o mocno życiowe fragmenty. Co nie znaczy, że nie będzie dziś wylewnie... Dlatego, kto ma ochotę może od razu przejść do części ze zdjęciami ;-) Zaczyna się od  Lista UFO'ków...  :-)