poniedziałek, 9 maja 2016

A moja miłość do Rennaissance Ribbons trwa. Zakładki, jak żadne inne...

Lubię tworzyć ładne rzeczy :-)
Może brak w tym skromności, ale muszę przyznać, że ostatnio kilka takich wyszło spod moich rąk. Nie zwykłam prawić sobie komplementów, jednak czasem zdarza mi się przyznać sama przed sobą, że wyszło, że na prawdę mi się podoba :-) Co nie znaczy oczywiście, że nie widzę tego, co mogłoby być lepiej ;-)

Całkiem niedawno chciałam Komuś podziękować :-) Chciałam, aby podziękowanie było jednocześnie wyrazem mojej sympatii dla Tej Osoby, jak również podarkiem, który będzie wyjątkowy. Bo to na prawdę fajna Osoba :-D Tak JoHo o Tobie mowa.

I w końcu znalazłam najlepszą okazję, aby ponownie wrócić do moich ukochanych, skrzętnie przetrzymywanych taśm Rennaissaince Ribbons. Może ktoś jeszcze pamięta, że z tych taśm uszyłam kiedyś Portfel.

Tym razem stworzyłam zakładkę. W ulubionych kolorach Obdarowanej (a przynajmniej tak mi się wywnioskowało). Dodałam piękny koralik i oczywiście symbol, którego nie mogło zabraknąć. Pomysł nie jest do końca oryginalny, ponieważ autorka taśm (Amy Butler) pokazuje już takie ich wykorzystanie, ale w moim wykonaniu to pierwowzór.
 
Oto ona - najpierwsza :-)



W ślad za pierwowzorem postała druga :-D Już kiedyś pisałam, że zdarza mi sie szyć seriami prawda ?
Druga powstała jako upominek dla Wioli, w mini quizie z TEGO wpisu.


To również taśma autorstwa Amy Butler. Niestety w Polsce tych cudeniek jak na lekarstwo.

Na dziś to wszystko. Jednak mam co nadrabiać, bo zajęłam się szyciem, a tu posty czekają - moje i Wasze :-) Zatem już niebawem kolejne prezentacje. Będzie bardzo kolorowo. Zapraszam :-)

Basia

6 komentarzy:

  1. Piękne zakładki, Basiu!
    Aż po książkę chce się sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwonka :-) Dokładnie, w ładnym otoczeniu to i książka lepiej "smakuje" ;-)

      Usuń
  2. Basiu, ja pamiętam Twój portfel. Od razu o nim pomyślałam, gdy rozpakowałam przesyłkę. Powtórzę się, zakładka jest wspaniała. Miziam ją, gdy otwieram książkę. Bezwiednie. :)
    Jeszcze raz bardzo Ci za nią dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asia i cała przyjemność nadal po mojej stronie :-) No może nie cała, ale na pewno duża część ;-)

      Usuń