niedziela, 8 listopada 2015

Flower Chic! Czyli etui na książeczkę zdrowia dziecka po raz drugi /Etui on child's health history book #2

*[English version at the bottom.]
Pamiętacie Królicę na zamówienie (Królik nieco inaczej... bo...?)
Jak wówczas wspomniałam dostałam jeszcze jedno zamówienie.
Marta poprosiła o etui na książeczkę zdrowia dla swojej córeczki Monisi.



Moja Zleceniodawczyni gustuje w turkusach, odcieniach blue, ciepłym żółtym i pomarańczach. Lato jak malowane! Zgodnie z preferencjami zaproponowałam kilka zestawów składających się z 2-3 pasujących do siebie tkanin. Marta wybrała dwa. Oba z tkanin z tej samej kolekcji (Fly Away Dashwood Studio), co potwierdza jej ugruntowane upodobania kolorystyczne :-)

Do realizacji wybrałam zestaw z przewagą błękitu i szarości.

Po pierwsze dlatego, że najbardziej pasował mi do Marty. A po drugie, gdy otrzymałam zamówione tkaniny okazało się, że to co na monitorze wydawało się być cudnie żółte w rzeczywistości okazało się limonką. Piękną limonką, ale jednak limonką. Na szczęście z całą pewnością kiedyś coś z tego powstanie i będzie cieszyć moje oczy. Tym bardziej, że mam w zasobach śliczną i pasującą do tego bawełnianą koronkę.

Konstrukcja taka jak poprzednio, z kieszonką na recepty w środku. Wnętrze to również tkanina z kolekcji Fly Away i bystre oko dostrzeże pewne powiązanie z Królicą ze wspomnianego już posta ;-) 

Do zapięcia wykorzystałam elegancki guzik na stopce i ozdobny sznureczek. Wypełnienie bawełniane. Pikowanie delikatne, wykorzystujące desenie na tkaninie.

Jest elegancko, lekko i świeżo. W moim mnienianiu :-)
Mam nadzieję, że etui oprócz tego, że spełni swoją funkcję, to będzie cieszyło oczy Marty, a jej córeczka będzie miała pamiątkę :-)

Muszę przyznać, że... nie szyło się lekko. Jak na złość maszyna kilkakrotnie odmawiała współpracy, przez co prucia i replay'ów nie było końca. Albo za bardzo się starałam, albo to praca z wirusami tak podziałała. W efekcie nie wszystko jest tak idealne jak bym sobie tego życzyła. Ale o tym sza ;-)
Ostatecznie etui dostarczałam z duszą na ramieniu i natrętctwem w głowie... a jak się nie spodoba? Na szczeście, patrząc na Martę odniosłam wrażenie, że jednak tafiłam w gust i oczekiwania :-D

Korzystając z okazji zgłaszam 
etui do Purse Palooza 2015 u Sary Lawson. Wcześniej zgłosiłam już torebkę BRWI to jeszcze nie koniec :-)

Tymczasem pozdrawiam Was bardzo ciepło. Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa :-)
Basia


*[Do You remember Lady Rabbit?
As I mentioned I got another order from Marta. Etui on child's health history book designed by myself.
In Poland, at the day of birth every child gets child's health history book, where the most important information on health, progress, testing and vaccination of the child is being written. This is an important document, so you need to protect it from destruction, keep it clean and data readable.
My Client likes turquoise, shades of blue, warm yellow and orange. Summer colors! I suggested several sets of fabrics. Marta has selected two - Fly Away Collection (Dashwood Studio). For my projects I chose the set with a shade of blue and gray.
I used cotton fabrics. Inside is cotton as well. I used elegant button and decorative cord. I quilted on the fabric pattern. There is a small pocket for prescriptions and notes od medical wisits inside. In my opinion, it's elegant, light and fresh. I sincerely think that the expecttations ware met. That's second etui by my design. The first You can see here
I'll take my chances and submit this etui to Sara's Purse Palooza 2015.  Couple days ago I linked up other project - Handbag BRW. And it's not the last project I'm planning to share with.

In meanwhile, I greet You very warm. Thank you for Your visit and comments :-)]

Szczegóły realizacyjne :
Tkaniny z kolekcji Fly Away Dashwood Studio z Craftfabric. Guzik i sznureczek z pasmanterii w DH Astra Wrocław.

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jo :-) Wszak słodkości nigdy dość! Wie o tym moja talia... zaraz... jaka talia? ;-)

      Usuń
  2. Śliczna. Bardzo ładne tkaniny, pięknie skomponowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Maja :-) Kolekcja jest na prawdę śliczna, choć mocno stonowana i jednolita. Już od jakiegoś czasu zerkałam na nią nieśmiało i w końcu nadażyła się okazja :-)

      Usuń
  3. Śliczne etui, Basiu!
    Gdy masz zamówienie i wenę twórczą, to nawet wirusy mniej straszne, prawda?
    Ja też mam w planie okładkę na mój ćwierćwieczny przepiśnik, ale tak jakoś niemrawo się zabieram... bo jesiennie, bo deszczowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko, dziękuję :-) Ha, fakt wirusy nie straszne, tylko głowa jakby nie moja ;-) Ruszaj z okładką na przekór aurze! Nic tak przecież nie poprawia humoru, jak śliczny uszytek, prawda? Czekam z niecierpliwością.

      Usuń
  4. Mam tkaniny z tej kolekcji, więc tym łatwiej mi wyobrazić sobie co i jak :)
    Śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie urzekło Fly Away :-) Będę więc wypatrywała ich w Twoich pracach. Już jestem ciekawa jak je wykorzystasz :-)
      Dziękuję :-)

      Usuń
    2. Oj, to chyba na wiosnę! Póki co moje plany, rozległe zresztą, obracają się w innych klimatach :)
      Pozdrawiam Basiu!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że etui jest bardzo praktyczne, a dodatkowo cieszy oko.:) No i ten guziczek (niby szczegół, ale tak mi współgra z całością). I ta kieszonka na recepty... oj przydała się, przydała:) Dodam, że do tej pory etui przetrwało testowanie (przez małą Monisię) i ma się całkiem dobrze ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, cieszę się, że etui oprócz strony estetycznej ma też walory praktyczne :-) Jakby co można prać ;-) I to najlepszy test uszytków, skoro prztrwało eksperymenty Małych Rączek ;-)

      Usuń