piątek, 18 września 2015

Jak Mickey stał się Minnie. Rozmowy z Dwu-i pół-latką.

Ostatnio było skrawkowo-patchworkowo, a dziś zabawkowo :-)

Natka Gagatka dostała w spadku od kuzynki Marysi pluszowego Mikiego.
Miki, mimo że bardzo lubiany, nie umywa się jednak do słodkiej ulubienicy dziewcząt Minnie ;-)
Cóż było robić? Nie od dziś wiadomo, że dla dziecka matka zrobi wiele. Nawet zmieni pluszakowi płeć! Nowy strój, makijaż i Minnie jak malowana. Sami zobaczcie :-)


Obowiązkowa kokarda, spódniczka w groszki i ... no szpilek jeszcze nie umiem uszyć, ale białe podkolanówki i wyjściowe papucie owszem ;-)
Dama z klasą ;-)

A dla porównania kadr przed i po metamorfozie ;-)


Skoro już jesteśmy dziś przy zabawkach to dobra okazja na pokazanie innych, powstałych dawno temu. 

Kotek Przezpłotek. Mały, błękitny Jegomość z dzwoneczkiem na szyi :-) Z jednej strony rozbrajające spojrzenie, a z drugiej milutki Minky. Tylko przytulać. Inspirację zaczerpnęłam z sieci (niestety nie mogę znaleźć źródła). Ostatecznie jednak i tak wyszedł po mojemu :-)

Przytusia Słońce. Wzmianka była już przy okazji Shark Attack, a dziś nieco więcej zdjęć.


Na zakończenie dla dobrego nastroju zapraszam jeszcze na porcję Rozmów z Dwu-i pół-latką ;-)

# 1 Zaczniemy od zmiany płci ;-)

Sobota rano. Szykuję w kuchni śniadanie. Tata , jeszcze nie do końca ubrany, ogarnia "Drobiazgi". Nagle zastygam, bo słyszę taki oto dialog.

Nata: Tata jesteś goły, jak drugi tata.
Tata: Jaki drugi tata?!
Nata: No drugi goły tata zabrał Ci koszulkę.
Tata: ?!?!?!?!?!?!??!?!

Jak tylko otrząsnęłam się nieco z wizji tego, w jaki sposób można zinterpretować niusy mojego dziecka, lotem błyskawicy pobiegłam zobaczyć minę mojego Ślubnego. Na szczęście trafił mi się facet, który do porywczych nie należy. Dobrze, że na niego trafiło, bo gdybym to ja usłyszała podobną rewelację o "drugiej gołej mamie" to nie wiem, czy zdążyłby w ogóle otworzyć usta ;-)

A co się okazało? 
Kilka dni później Nata do Mamy: Kocham swojego tatusia!
Mama: To dobrze. Jak przyjdzie z pracy to mu o tym powiedz.
Nata: Ale ja mówię o moim drugim tatusiu!
Mama (już lekko poirytowana): Córcia, jakim drugim tatusiu?!
Nata: No moim drugim tatusiu! Po czym z szelmowskim uśmieszkiem pokazuje na mnie...
No nadąży ktoś za dzieciem?

# 2 Moje ulubione.
Natka wskakuje okrakiem na moje kolana i woła:
Mama przytul mnie!... Mocniej!.... No nie tak mocno! Tylko dilikatnie :)
No jeszcze! ... A teraz głębiej!
Po czym z całych sił wtula się w moje ramiona, szyję i włosy... :-D

# 3 Poranek. Dawno temu w Dzień Mamy. Namawianki z tatą. Nata przybiega do sypialni.
Mamusiu ! Kocham Cię! Wszystkiego najlepszego! Oczywiście łzy stają mi w oczach :)
A Nata dodaje: Dziś masz urodziny i możesz urodzić sobie małego Jezuska! O_o

# 4 Gagatka lubi odwiedzać tatę w łazience. Oczywiście pytania o "To" już dawno mamy za sobą. Natomiast drążone są inne tematy.
Co tata robi?
Goli się.
Tato! Tato! Mnie też pogilaj!

Innym razem.
Tato, co robisz?
Myję głowę.
A co masz na myśli?

Kolejny poranek. Tata do Naty.
Zasuwaj na nocnik.
Jestem Natalka i zasuwam!

# 5 Nasze dziecię ma specyficzne upodobania jak na dziewczynkę :)

Natalka, kim będziesz jak dorośniesz? 
Listonoszem!

U fryzjera. Pani fryzjerka, spodziewając się księżniczek, Barbie itp, pyta Gagatkę:
Jaką bajkę chcesz oglądać?
Strażaka Sama!

Na placu zabaw strasi chłopcy bawią się obok Gagatki i w końcu zapraszają do zabawy.
Jeden mówi: My będziemy policjantami, a Ty możesz być księżniczką.
Natka odpowiada: Nieeee! Ja będę Panią!

Życzę Wam dużo uśmiechu na cały tydzień :-D
Basia

16 komentarzy:

  1. Wesoło masz w domu z Twoją Natką Gagatką :)
    A zabawki śliczne popełniłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wesoło, czasem do łez. Fascynująca jest dziecięca logika. Prosta i bezproblemowa, a doskonała zarazem. Dzięki Iwona, cieszę się że i dorosłym się pluszaki podobają :-)

      Usuń
  2. Wspaniała metamorfoza Myszki, kot również odlotowy. A tak swoją drogą, to kto to może odgadnąć co rodzi się w tych małych główkach naszych pociech. Ja do dziś/ a minęło już trochę czas/ wspominam zaskakujące słowa i kwestie wypowiedziane w dziecięcym wieku przez moją córkę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wielu :-) Tak, to prawda. Żałuję, że nie nadążam z notowanie tych dziecięcych perełek. Ale cześć się udaje, więc będą miały Ananaski pamiątki :-)

      Usuń
  3. Ależ się ubawiłam!!! Umilam sobie czas czytaniem różności, bo nastąpił odwrót z wakacji, a tu takie perełki :D
    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gosiu, że tak Cię to rozbawiło :-) Pozdrawiam również

      Usuń
  4. rechoczę :D

    fajne wszystko, cudowna Minni, rozczulający Kotek Przezpłotek
    Natka the best

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jo Ho :-) Fajnie, że wszystkie moje Maleństwa wpływają tak pozytywne :-)

      Usuń
  5. Sadełko na brzuchu trzęsie mi się od chichrania po przeczytaniu rewelacji o drugim tatusiu.... Normalnie - "satyra w krótkich majteczkach" (pamiętasz może?)

    Mickey vel Minnie - normalnie post w klimacie gender :)

    Kicio wygląda na super przytulaśnego! Sama bym go pomyziała...... :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Satyrę.." znam ze słyszenia :-) A co do Minnie-Gender... dobrze, że na tapecie nie mam Teletubisiów ;-) bo jeszcze wywołałabym burzę! Chociaż gości u nas Puchatek, a przecież w ogół niego też było niespokojnie ;-)
      Dzięki Kasiu :-)

      Usuń
  6. No nie wiem czy mój M. tak spokojnie przyjąłby newsa o drugim tatusiu - uśmiałam się ;)
    Bardzo podoba mi się przemiana Mickey'a w Minnie... też wolę Minnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Sympatia (w tym moja) do Minnie nie dziwi, wszak to przedsiębiorcza Mysza jest! Sklepik z kokardami i groszki rządzą ;-)

      Usuń
  7. Chyba mamy ten sam materiał (różowy w groszki) :)
    Rewelacyjna przemiana, Minni jak nowa, nie do rozpoznania jaką ma przeszłość :)
    Szczególnie przypadł mi do gustu pluszowy kotek, po prostu uwiebiam koty
    a Twój jest słodziak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sądzę, że ten sam :-) Cieszę się, że Kotek przypadł Ci do gustu, bo on jest jednym z pierwszych i trochę taki zapomniany :-)

      Usuń
  8. Rewelacja !!!! Zmiana płci w Twoim wykonaniu, to mistrzostwo świata :)
    A z drugiej strony, to wcale się małej nie dziwię, że woli Minnie. Mickey się nie umywa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Gosia :-) My kobiety (nawet jeżeli któraś jest Myszą) musimy trzymać się razem, prawda ;-)

    OdpowiedzUsuń