piątek, 31 lipca 2015

Toy Story. Modułowy organizer ścienny.

Udało się! Modułowy organizer ścienny uszyty i dostarczony :)


Mój absolutnie autorski projekt. No... z małą pomocą koncepcyjną mojej Drugiej Połowy ;)
Nigdzie takiego nie ma! I jestem z niego przeogromnie dumna :D
Organizer zorganizuje i ozdobi przestrzeń mojego 2,5 letniego chrześniaka Bartusia :)
Celowo użyłam motywów dla nieco starszego chłopca, aby odroczyć w czasie bezlitosne:
Mamo, to takie dzidziusiowe. Obciach! Nie chcę już tego ;)

A teraz zdjęcia i kilka szczegółów. O materiałach dla zaintetesowanych jak zawsze na koniec.

Organizer składa się z 6 kieszeni - modułów, które mogą funkcjonować wspólnie w dowolnej kofiguracji i ilości.  Każda z części osobno również może stanowić miejsce do przechowywania.

Złożony prezentuje się tak.

Biorąc pod uwagę, że każdy z 6 modułów ma wymiar ~37 / 33 cm i jest wypełniony ociepliną, to całość po złożeniu jest niewielkich rozmiarów.

Każda część została wyposażona w 4 kolorowe suwaki, a właściwie w połówki suwaków - po jednej na każdą krawędź. Dzięki temu moduły można dowolnie ze sobą spinać i dopasować konfigurację oraz rozmiar organizera do swoich potrzeb.
Wszystkie moduły mają doszyte pętelki, za które można je powiesić.

Każdy moduł ma naszytą kieszeń. Trzy duże, które świetnie nadają się do przechowywania kolorowanek i książek do formatu A3 oraz trzy mniejsze, doskonałe na kredki i zabawki.
Kieszenie, mimo wąskiego boku (ok 2cm), są wbrew pozorom bardzo pojemne.

W poprzednim organizerze (wspominałam o nim TU) skorzystałam z pomysłu znalezionego w sieci, który jest dobry, ale wydaje mi się bardziej pracochłonny (bok kieszeni jest zrobiony na wzór lamówki i doszywany najpierw do przodu kieszeni, a potem do plecków).
Dlatego tym razem stworzyłam sobie własny wzór, który w tej wersji jest znacznie szybszy do uszycia z jednego kawałka materiału. Tym bardziej, że wykorzystałam grubą tkaninę typu "home dekor" i nie robiłam już podszewek. Dla zainteresowanych, niebawem (mam nadzieję) przygotuję małą instrukcję.

A tak wygląda całość. Można wykorzystać wszystkie moduły...
Albo odjąć jeden...
...lub dwa...
...i wpiąć w innym miejscu :)

Można powiesić w kolumnie, jeden pod drugim...
...albo w rzędzie :)

Zabawy i kombinacji nie ma końca!

I na zakończenie moja mała wisienka :) Przy okazji tworzenia bazy do każdego modułu pobawiłam się pikowaniem i efekt bardzo mi się spodobał. Każdy ma inny wzór i z pewnością część z nich wykorzystam w innych projektach.
Tak prezentuje się tył, na którym widać pikowanki.









I tak to. Pozdrawiam wszystkich Czytaczy i dziękuję za dotychczasowe słowa uznania :) 

A już niebawem coś... o czym jeszcze nie pisałam! Zapraszam :)



Szczegóły realizacyjne:
Baza. Przód - cienki jeans bawełniany bez dodatków (rewelacyjny). Kupiony we Wrocławiu na Kolejowej. Tył - czarna bawełna z Ikei (Ditte). Nie farbuje, dobrze zachowuje się w dekatyzacji, ale... przyciąga wszystkie paprochy :/. Wypełnienie - ocieplina poliestrowa 2,5cm.
Kieszenie. Podstawa to gruba bawełna z Ikei (Helsinge). Niestety podczas dekatyzacji puściła kolor (czarny) i lekko poplamiła białe kratki. Przy niższej pewnie przetrwałaby, jak inne więc polecam max 30 stopni. Aplikacje wycięte z drukowanej bawełny kupionej kiedyś na DaWandzie. 
Suwaki. Poświęcam im akapit, ponieważ już wiem, jak trudno znaleźć pasujące do siebie po wymieszaniu części! Sprawdziłam kilkanaście w różnych miejscach i bardzo się zdziwiłam, gdy dwa "nibyjednakowewysokiejjakości" suwaki różniły się od siebie nie tylko kolorem i długością. Ostatecznie kupiłam w sklepie STOKLASA, który polecam ogromnie.

10 komentarzy:

  1. Ależ fantastyczna sprawa! Gratuluję projektu. Super, że części można dowolnie łączyć, daje to możliwość umieszczenia organizera w dowolnie wybranym miejscu.
    I oczywiście wykonanie pierwsza klasa, ale to u Ciebie normalka :) Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz gratuluję udanego projektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za gratulacje :) Cieszę się, że zamysł jest oczywisty. Lubię, gdy coś jest wielofunkcyjne i możliwe do wykorzystania przez długi czas. I o to właśnie chodziło w tym projekcie. I serdecznie dziękuję za komplementy - bardzo przyjemne i motywujące! Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super! Bardzo pomysłowy i kolorowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D Obie lubimy kolor, więc cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem :) Mnóstwo pracy i świetny efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki serdeczne :) Przyznam, że efekt mnie również zadowolił i oczywiście już mam w głowie milion nowych wersji ;)

      Usuń
  4. to, że jest świetny powie mama Bartusia, to jest nie organizer tylko CUDO to, że można go łączyć we wszystkie strony- świetna sprawa na razie 3 części mieszkają nad łóżeczkiem i są tam książeczki no i miejsce dla ukochanego słonia bez którego nie ma spania, następne miały wisieć w kąciku do zabawy, ale na razie Bartuś( i tu niespodzianka dla cioci bo jeszcze o tym nie wie) uczy się zasuwania - czyli malutkie raczki ćwiczą sprawność za bardzo dziękujemy bo to świetna zabawa a więc wielofunkcyjny organizer no i oczywiście wykonany perfekcyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, że też nie wpadłam na tą dodatkową funkcję organizera! Teraz wydaje się to takie oczywiste :-) A i kolejny pomysł na dodatkową atrakcję zrodził się dzięki temu. Dzięki Aniu za pozytywną recenzję (grunt to rodzina :-* )

      Usuń
  5. Super pomysł i wykonanie! Potrzeba Matkom wynalazków :))
    Pozdrawiam serdecznie
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matulu! Dziś dopiero zobaczyłam ten komentarz i płonę ze wstydu... Dzięki Kamila! I zgadzam się co do słowa "Potrzeba MAtkom wynalazków" ;-) Dobre ;-)

      Usuń