poniedziałek, 20 lipca 2015

Ciuchowo, dresowo, kolorowo.

Dzieciowo-szyciowa "zaraza" dopadła również mnie. Napatrzyłam się u innych i złapałam ;P 
Aaaa co?! Też czasem mnie ciągnie do odzieży. Od kiedy w ogóle usiadłam do maszyny (czyli jakieś grubo ponad... hmmm... takie rachunki nie poprawiają nastroju...  20 lat temu), to właśnie ubraniowo działo się w większości.
No może stwierdzenie "ubraniowo" to nadużycie, ale kilka pseudo odzieżowych wytworów wieki temu powstało. I nawet niektóre były noszone :)
Potem, poza drobnymi poprawkami i reperowaniem, było długo, długo nic. Aż do teraz.
Przy  takim wyborze tkanin i zasobach sieci grzechem byłoby nie spróbować, prawda?


No to spróbowałam. Z takim oto efektem :)
ps. trudno dobrze sfotografować dzieci, więc jest jak jest ;P


"Potworne" spodenki
Jersey bawełniany z elastanem (Cottonhill) plus ściągacz (Dresówka.pl). Właściwie to miały być baggy Piprusia, ale wyszły za duże, więc po lekkiej przeróbce dopasowały się do Gagatki.


Alfabetyczne dresiki

Dodam kilka poglądowych ujęć, aby pokazać jakie to proste ;)
Drukowana bawełniana dzianina dresowa plus ściągacz (Dresówka.pl). 
Wykrój zrobiłam na podstawie aktualnie noszonych spodenek.


"Potworne" krótkie spodenki
Bawełniana dzianina dresowa z elastanem (Dresówka.pl), "kieszonki" z resztek, gumka.
W tym przypadku wykrój również zrobiłam na podstawie aktualnie noszonych spodenek, z tym że uszyłam je tak, jak szyje się spodenki tildowych królików.


"Wąsaty" komplet - legginsy + koszulka
Bawełniany jersey w wąsy ze spandexem Kaufmana (Cottonhill), dzianina na koszulki z elastanem (Dresówka.pl), gumka. Wykrój na legginsy zrobiłam na bazie atualnie noszonych. Koszulka to totalna improwizacja. Szeroki pas materiału złożyłam na pół, zszyłam boki zostawiając miejsce na ręce i doszyłam aplikację. Na zakończenie wycięłam otwór na głowę.

Pixelowe baggy
 
Bawełniana dzianina interlock Lof Lof (Cottonhill) plus ściągacz (Dresówka.pl). Wykrój "na oko" i w 1,5h gotowe :) Tata chce takie same ;)


Proste, łatwe i przyjemne. I tyyyyyyle satysfakcji :D Nic tylko szyć. Polecam!

Udanego tygodnia Wam życzę. I nie dajcie się upałom.
Basia

ps. A już za chwilę...

6 komentarzy:

  1. Upały, burze, drzewa wyrywa z korzeniami a Ty szyjesz. Człowiek się na chwilę zagapi a tu 3 (trzy!!) posty z nowymi dziełami. Niezłe tempo. Gatki boskie! Nie potrafię się zdecydować. które podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-)
      Hehe i kto ma niezłe tempo? Portki to jeden wieczór dla resetu po ciężkim dniu. Za to patchwork to wielogodzinna praca, a u Ciebie raz-dwa, ciach-ciach i jeden za drugim. Kołderki, serducha, motylki i kolejne w zapowiedziach :-)

      Usuń
  2. Dobra, jeszcze kilka zdjęć i ja też się skuszę, bo nęcisz niemiłosiernie! To nie może być takie proste - cyk, myk, 1,5 h i już! Prześliczne! A jakie praktyczne... fiu fiu :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :-) To muszę szybko uszyć następnie, żeby dopełnić kuszenia ;-) To na prawdę myk myk w porównaniu z patchworkiem! Najdłużej trwa zrobienie wykroju (no i szpilowanie ściągacza).

      Usuń
  3. Chyba i ja coś dla bobasa uszyję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, zachęcam! Patrząc na Twoje cudeńka to będzie pestka. A ile satysfakcji!

      Usuń