Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Dzień Taty Piprusia i Naty.

Grafika
To już drugi dziś post (zaraz po Pokrowcu na sako ), bo jak nie napisać o tak ważnym dniu! Mam wrażenie, że święto ojców jest trochę... niedoceniane? W Dniu Mamy na ulicach widać naręcze kwiatów, tematyczne wystawy sklepów, w sieci milion promocji i okazji związanych z tym świętem. A gdy przychodzi do świętowania męskiej części rodzicieli to już jakby ciszej, słabiej, mniej. No ok, brak kwiatów rozumiem i usprawiedliwiam ;) Reszta mam nadzieję, że nabierze rozpędu. Nasz Tata jest najfajniejszym tatą na świecie, więc popełniliśmy wspólnie z Jarzynkami - Natką i Pietruchą ;) małą niespodziankę. Laurki i Robek zostały spakowane cichaczem do pracy, aby miło rozpoczął korpodzień. Fotki są robione po tajniacku w nocy, ale oddają atmosferę niespodzianki ;). Dodam, że Robo będzie bohaterem przyszłego wpisu, jak tylko zaliczy sesję zdjęciową. Przy okazji powstała pamiątka w postaci odbicia naszych stóp. Rodzinka w komplecie :D  

Pokrowiec na sako, czyli poprawki sklepowego bubla.

Grafika
Potrzeba jednak motywuje.  Sako jako mebel to rewelacja. D oskonałe podczas ciąży, przy karmieniu, bolącym kręgosłupie. Cudo do pokoju dziecięcego. Szaleństwo nie ma końca. Ja z bratem skakałam... z pieca kaflowego na ułożone w stos poduszki i kołdry, a dziś dzieci mają sako :). Nasze jednak nie wytrzymało napięcia i dziecięcych wybryków i  zaczęło puszczać na szwach. Na reklamację było już za późno, więc...

I jeszcze raz Przytusia Sowa - tym razem Lady in Pink.

Grafika
Nareszcie udało mi się przysiąść do prezentacji drugiej zaplanowanej Sówki.

Dziewczęca kołderka. Piąte urodziny Emilki.

Grafika
Nie ma przyjemniejszego szycia, niż to z myślą o Kimś. I tak było tym razem. Chciałam, aby Emilka dostała coś specjalnego. Ulubiony kolor... róż. Chciałam dopasować kolorystykę do upodobań Jubilatki, a jednocześnie sprawić, aby kołderka nie ociekała różem i "rosła" razem z Nią. Ostatecznie zdecydowałam się na kolorowe i dziewczęce tkaniny oraz kolorowe wstawki, biel i słoneczną żółć jako wykończenie. Nie zabrakło jednak różowych akcentów. I wiecie co? Oczy mi się spociły, gdy w 30 minut po przyjęciu zadzwoniła Mama Emilki i powiedziała, że... Mała stanęła oniemiała na widok całości! Cóż mogę dodać skoro głos więźnie w gardle? Nie wiem, kto kogo bardziej uszczęśliwił :)

Renaissance Ribbons Wallet na Dzień Mamy.

Grafika
Zrobiłam :D Tasiemkowy zawrót głowy urzeczywistniony! Oto Renaissance Ribbons Wallet.