wtorek, 17 marca 2015

Zielono mi! Zapowiedź.

"Wiosna Panie Sierżancie!". Długo oczekiwana wielkimi promieniami wchodzi dziś do mojego salonu! A jak już jest w salonie to zapraszam ją również... pod igiełkę :)


Zestawy w zieleniach na kolejny prezent przygotowane. A ponieważ nie umiem zdecydować: Kwiecista łąka, czy Tajemniczy zwierz wykorzystam oba zestawy i mam nadzieję, że nacieszą oczy Jubilatki tak samo jak moje.


"Kwiecista łąka"





"Tajemniczy zwierz"

Do kompletu szyje się też coś więcej, ale niestety idzie jak po przysłowiowej "grudzie", ponieważ to mój debiut w tym temacie. Co gorsza jeszcze nie skończyłam, a już wiem, gdzie powinnam zrobić coś inaczej i mam ochotę to poprawić, a to oczywiście niesie za sobą ryzyko skończenia na następny rok.

Z nieco innej strony. Frustracja moja rośnie. Powodem jest brak technicznych możliwości. Mam już tyle sżyjątek do pokazania, a nie umiem obsługiwać programów graficznych, co powoduje, że przy przygotowaniu zdjęć jestem uzależniona od mojej Połówki. A że oboje cierpimy na chroniczny brak czasu, publikacja kolejnych fotek ciągnie się w nieskończoność. Wyjście z sytuacji jest jedno... nauczyć się obróbki zdjęć. No tak, tylko kiedy? Szycie i tak już wypełnia 90% mojego tzw. "międzyczasu", a i często wciska się tam, gdzie powinno dziać się coś innego, np. spanie.
W kolejce do pokazania czeka prezent dla Roczniaka, czyli Sowa Przytusia (połączenie przytulanki i podusi w kształcie sowy), płócienny królik wielkanocy na wzór tildowego po lekkim tunningu, zestaw prezentowy dla dwulatka Shark Attack, Przytusie Słonko i Truskawka, Kotek Przezpłotek, kostka sensoryczna w wersji max, koc dla starszaka z Minky, Walentynkowy Walenty (mój pierwszy tildowy królik), poduszka programisty i kilka innych. 
A to nie wszystko!
Chciałabym również założyć Patchtworkowe konto na FB i zaprojektować jego wygląd (jak również tego bloga). O innych nawet nie wspominam :) No i nakręca się frustrat ;)
Pocieszam się, że mój instynkt samozachowawczy co jakiś czas daje znać o sobie i np. znajduję przypadkiem takie oto "perełki", dzięki którym mogę odreagować :)

Dla zmiany kierunku myślenia z pieluchowo-zupkowo-ząbkowego taka opcja:

A do tego kolorowanka dla dorosłych. Jak dla mnie genialne rozwiązanie! Tym bardziej, że mogę wykorzystać ją sżyciowo. Mam nadzieję, że tak jak ja widzicie tu Patchtworkową inspirację?


Wewnątrz taaaakie cudeńka!




I żeby zadość uczynić prawom autorskim źródło:

I tym miłym akcentem kończę dzisiejsze blogowanie. I tak udało mi się wyszarpać 40 minut!
Starszak dopomina się uwagi, więc czas na spacer. A to oczywiście oznacza 1,5h przygotowań! Większość Mam wie, co znaczy "szybkie" wyjście z dwójką dzieci (w tym jedno jeszcze cycusiowe), gdy na dworze temperatura nie przekracza 10 stopni! Czas start!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz